Bez kategorii / Składniki kosmetyków

Silikony w kremach = gładka skóra?

Silikony są nie tylko składnikiem szamponów i odżywek. Znajdziemy je również w większości kremów, baz pod makijaż, podkładów.
Jaką rolę pełnią silikony w kremach?
Pełnią rolę emolientów, nie pozwalają skórze tracić wody. Dają wrażenie jedwabistej gładkości, wypełniając nierówności skóry, od razu po zastosowaniu. Skądś to znasz? Trafiłaś na krem z silikonem! Niestety wrażenie gładkości jest tylko wizualne, a realne działanie jest dalekie od ideału- brak działania na głębsze warstwy skóry. Tak jak w przypadku szamponów z silikonem bądź odżywek, efekt jest chwilowy.
Kremy z dodatkiem silikonu lub niedokładne zmycie twarzy po podkładzie z silikonem, zaburza wchłanianie z kremów tego co najcenniejsze- składników odżywczych, które mają zadbać o wygląd naszej skóry.
Pamiętajmy, że silikony są trudno usuwalne przez wodę. Ich trwałość w przypadku twarzy jest problemem. Silikony bardzo mocno przywierają do powierzchni skóry. Potrzeba dobrego środku, aby zmyć ten składnik z twarzy i nie uszkodzić przy tym warstwy lipidowej skóry. Pozostałe resztki mogą zapychać pory. Nie musimy nawet patrzeć na te resztki, bo samo duże stężenie silikonów w kosmetyku ma działanie komedogenne. Sprzyja to powstawaniu zaskórników, krostek oraz rozszerzaniu porów. Skóra staje się sucha i łuszczy się. Powstałe niedogodności mogą prowadzić do stanów zapalnych!
Produkty, których składnikiem jest silikon, zaburza oddychanie naszej skóry. No cóż, jak się skóra „zadusi” to już wiesz, co wyskoczy 😉 Warstwa silikonu nie przepuszcza wody i składników odżywczych, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania. Aby nasza skóra funkcjonowała prawidłowo, musi „oddychać”.
U niektórych młodych dziewczyn- nastolatek- cały czas widoczny jest jeden „trend”. Im gorszy stan skóry, tym więcej kosmetyków używają (czasami najtańszych, wątpliwej jakości z chemią w składzie). Jak taka skóra ma oddychać? Tym sposobem często pogarszają tylko wygląd swojej skóry. A przecież miała wyglądać ładniej… Największym grzechem jest jednak zaśnięcie w takim makijażu (o zgrozo!). Wbrew pozorom, podczas snu, nie wytrzemy chemii w poduszkę, mimo że obudzimy się z kolorową poduchą.
Po raz kolejny wspomnę podstawową zasadę- sprawdzaj skład! Im więcej danego składnika w produkcie, tym wyżej jest w składzie, a im dalej- tym go mniej
Swoją drogą- często w kosmetykach chemicznych najpierw mamy chemię, a dopiero dalej składniki odżywcze.
Stan Twojej twarzy zależy od Ciebie, wybieraj kosmetyki świadomie!

 

Źródło zdjęcia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *